Odbyło się pierwsze czytanie projektu społecznego nowej UoBiA (Ustawy o Broni i Amunicji). Wprawdzie nie "uwalono" go w pierwszym czytaniu, ale w dość ciemnych barwach widzę jego przyszłość. Szczególny mój niepokój budzi wystąpienie v-ce ministra MSWiA Zielińskiego. Powalił mnie na kolana cytat z jego wystąpienia:

"Za bezpieczeństwo obywateli odpowiada państwo. Nie sam obywatel, tylko państwo i stosowne służby, które to państwo powołuje. Nie wolno tak myśleć, tzn. wolno, ale ja się z tym nie zgadzam i to chcę wyraźnie powiedzieć, że to ma być tak, że to obywatele sami mają sobie gwarantować bezpieczeństwo, dajmy im łatwy dostęp do broni i oni będą sami sobie zapewniali bezpieczeństwo. Nie! Od tego jest państwo. Po to płacimy podatki, aby to bezpieczeństwo zapewniła Policja i inne służby." Ta treść nakazuje mi nazywać po imieniu sposób myślenia p. Zielińskiego, dlatego od tej pory, wspominając tę postać, będę ją tytułował "towarzyszem". Państwo, w mojej bajce tow. Zieliński, jest wyłącznie sługą Suwerena, a Suwerenem są Obywatele tego państwa. Z bełkotu towarzysza Zielińskiego wynika, że jego mózg nadal pozostaje w bajce "dawnominionej". Sługa ma służyć, a co za tym idzie ułatwiać życie Osobom Ludzkim, które dla swojej wygody utworzyły państwo i jego służby. Towarzyszu Zieliński - POBUDKA!!!! Tu jest całość czerwonego bełkotu tej PiSbiurwy Zielińskiej a komentarze - bezcenne:-) Panie ministrze Błaszczak, gdzie pan wynalazł tego komucha??? Jak się Prezes dowie to jeszcze i pana zamiecie.

Gdybyście więc tow. ministrze nie wiedzieli - to Wolna Istota Ludzka ma zawsze prawo do obrony swojej wolności. Prawo to jest atrybutem wolności jednostki. Nie mam nic przeciwko temu, że państwo i jego służby troszczą się o moje bezpieczeństwo, ale ani służby, ani państwo nie znają moich oczekiwań w kwestii wolności. Np. nie życzę sobie, aby w trosce o moje "bezpieczeństwo" budowano wysepki zwężające istniejące ulice, a krawężniki tych wysepek wystawały po 15 cm nad poziom jezdni!. Nie życzę sobie, aby służby  mego państwa nie potrafiły przez ponad rok ukarać bandziorka, który był łaskaw okopać mój samochód tylko dlatego, że ośmieliłem się nie poddać się wymuszeniu pierwszeństwa przejazdu trzynaście kilometrów wcześniej. Pomijam ten drobny fakt, że to ja dostarczyłem służbom film z tego bandyckiego napadu, ze wspomnianym idiotą w roli głównej, dokumentujący zajście Wprawdzie napad miał miejsce w miejscu monitorowanym, ale służby jakoś na zabezpieczenie nagrania nie wpadły, więc gdyby nie mój samochodowy videorecorder to sprawca pozostałby zapewne bezkarny. Dlatego nie życzę sobie, aby odbierano mi mój atrybut wolności jaki jest prawo do obrony mojej wolności.

Wara wam - komusze pomioty  - od mojego prawa do posiadania broni. Wara wam -  pieski z WPA - od mojej klamki, wara wam -  niezaspokojone panie Dziunie - z tegoż WPA od kalibrów i tłumików. Mam prawo do takiej klamki jaką sobie kupię. Nie życzę sobie, aby ktokolwiek karał mnie za to, że np. ktoś ukradł mi klamkę, bo bojąc się bardziej kary za przekroczenie granic obrony koniecznej nie odstrzeliłem odpowiednio wcześnie jajek bandziorkowi. Panie ministrze Ziobro - proszę zamienić, w swoim projekcie noweli kodeksu karnego, "nie podlega karze" na "nie stanowi przestępstwa" przekroczenie granic obrony koniecznej pod wpływem strachu i emocji wywołanej napadem, a będę wnukom opowiadał, że był taki mądry facet co się Ziobro nazywał...

Więcej o pierwszym czytaniu

 

xylen

W USA, w 2016r., wg. http://www.gunviolencearchive.org/past-tolls 15.068 osób utraciło życie wskutek użycia broni. Ludność Stanów Zjednoczonych w tymże roku to,  wg. http://www.populationpyramid.net/pl/stany-zjednoczone/2016/ dokładnie 324.118.787 osób. Proste wyliczenie mówi, że w 2016r., w wyniku kontaktu z bronią palną, na 100.000 mieszkańców USA, utraciło życie 4,65 osoby. Obywatele USA posiadają tej broni diabli wiedzą ile, oblicza się, że liczba giwer w prywatnych rękach usatych przewyższa ich liczbę  w proporcji 112szt./100 mieszkańców. Pamiętajmy jednak, że wśród tej broni są zarówno "zabawki" kal. .22, ale i broń maszynowa, czy karabiny snajperskie. Gdyby Polacy mieli tyle samo broni co usaci(obywatele USA) - to powinno w PL anno Domini 2016 - 38.433.000 osób - zginąć "od broni" min. 1787 osób.

W tymże roku 2016, w wypadkach komunikacyjnych w Polsce zginęło 2993 osób, a mają Polacy tych fur niespełna 600 na 1000 mieszkańców. Gdyby mieli 1120 na 1000, czyli tyle ile mają giwer usaci - to zginęłoby ich  5.597, ale jakoś nie słyszałem żeby ktokolwiek nawoływał do odebrania Polakom samochodów, Dlaczego odmawia się nam powszechnego dostępu do broni???

Czy zdrowy psychicznie człowiek, posiadający obywatelstwo polskie nieprzerwanie od 30 lat, bo takie warunki brzegowe uważam za sine qua non - nie może mieć "klamki"?

Przy jednostkowym koszcie markowego pistoletu na poziomie ok. 4.000PLN zapewne nie byłoby obecnie więcej chętnych niż 1.500.000, ale... Gdyby administracyjnie nakazać "zbrojenie się" Narodu wyłącznie sprzętami krajowej produkcji to cena jednostkowa polskiej giwery spokojnie oscylowałaby w granicach 2.000PLN. Policzmy, 2.000 x 1.500.000 = 3.000.000.000(słownie: trzy duże bańki). Tyle bogactwa można wciągnąć do budżetu, a gdzie koszt amunicji? Ile to nowych miejsc pracy w Radomiu i Pionkach? Ile nowych strzelnic? Wystarczy jeszcze tych "uzbrojonych" trochę podszkolić w klubach strzeleckich z taktyki walki partyzanckiej i mamy... 150 brygad OT nie wydając na nie ani grosza!!! Co Pan na to panie Antoni?

Dlaczego polska "władza" boi się "uzbrojenia" Narodu?

 

xylen